Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
1. Różane ciernie (Malfoy i Ginny)

menu

  1. Strona Główna
  2. Dodaj do Ulubionych

księga gości

  1. Księga Gości
  2. Dodaj do Księgi

Mój profil

mój avatar

archiwum

    2006
    Luty

linki

ulubieni

Licznik odwiedzin

Zajrzało tutaj już 2669 osób

Powered by blog 4u

Magiczna Miłość



1. Różane ciernie (Malfoy i Ginny)

Draco wyszedł na błonie. Był chłodny poranek. Powietrze wilgotne i ciężkie. Chłopak podszedł do najbloższego drzewa. Wyciągnął różdżkę.

- Viperas!- mruknął. Buchnął niebieskawy dym i z kłębów pary wynużyła się żmija.

- Jak się miewasz, Moris?- spytał chłopak. W tym momencie rozległ się szelest i z pobloskiego krzaku róż wypadła Ginny Wasly. Ręce i twarz miała pocharatane od wbijających się cierni. Śledziła Dracona od chwili, gdy opuścił on zamek.

- Jesteś, jesteś- Ginny z trudem łapała powietrze

- wężousty- wysapała wreszcie

- Tak jestem. I nic ci do tego, Wasly! No, chyba, że chcesz posmakować jadu Moris. "Jesteś wężousty" ojej... Co, myślałaś, że tylko ten twój Potter to umie?- odpowiedział Malfoy

- Nie żaden mój- warknęła Ginny

- Od jak dawna mnie szpiegujesz?- spytał Draco

- Nie twój interes- odpowiedziała Ginny z uśmiechem pełnym pogardy

- Jasne- mruknął Malfoy i już miał odejść , kiedy Ginny zawołała:

- Zaczekaj! Nie chcesz wiedzieć DLACZEGO cię obserwowałam- spytała

Malfoy uśmiechnął się drwionco

- Pewnie myślałaś, że jak się czegoś dowiesz więcej o mnie, to ten żałosny Potter to doceni izacznie z tobą chodzić-

- Nie- powiedziała Gryfonka stanowczo. Malfoy obserwował ją. Wzięła głęboki wdech:

- Ja....- zaczęła

- Chodzi o to ,że..-

- No wyduś to wreszcie- jęknął Malfoy

- kocham Cię- powiedziała Ginny cicho, a w jej oczach zabłysły łzy. Dracona zwykle nie ruszały taki teksty. Ale widok stojącej przed nim dziewczyny zmiękczył jego niemal kamienne serce

- Ach, Ginny- powiedział i wziął ją w obięcia

- Nie możemy być razem. Przynajmniej nie teraz- powiedzaił chłopak i odszedł

opowiadanka-eva 11/02/2006 17:59:49 [Powrót] Komentuj

Ludella Slyht

brak www
data: 24/05/2008 22:35:38
77-254-155-25.adsl.inetia.pl
IP: 77.254.155.25
Nie wierzę!
szysunia

brak www
data: 17/02/2006 21:16:56
aarw233.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 83.5.208.233
mi sie podoba
anne

brak www
data: 13/02/2006 15:50:24
123-mo3-7.acn.waw.pl
IP: 62.121.110.123
Jak dla mnie ok (czyt. 7,5/10 w mojej skali)... A skąd taki pomysł... W oryginale nie lubili się zbytnio... :) Pozdrawiam